Miałem zawsze Pana

Miałem zawsze Pana przed oczami swymi, zawsze miałem Pana. Gdyż On stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. I dlatego cieszy się me serce i raduje język. Także ciało moje, spoczywa w nadziei, spoczywa w nadziei. Że nie zostawisz, duszy mej w otchłani, Panie nie zostawisz. Ani nie dasz świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia, drogi Twego życia I napełniasz mnie radością, napełniasz mnie radością przed Twoim obliczem.